Wczoraj ukończyłam dłuugo leżący sutaszowy wisior. W pierwszym zamierzeniu miały to być kolczyki, ale w miarę szycia doszłam do wniosku, że będzie to mój pierwszy, nie małych rozmiarów ;) wisior.
Myślę, że będzie pasował do kobiety, która lubi nietuzinkową biżuterię z charakterem. Kolce typu Spike w kolorze czarnego mattu zdecydowanie dodają mu pazura ;)
Dość duży, ale za to bardzo lekki. To jest właśnie jeden z uroków biżuterii w technice haftu Sutasz. Jest ona tak lekka, że praktycznie nie czuć, że mamy ją na sobie mimo wszystkich minerałów i kryształków jakimi jest zdobiona ;)
Wracając do wisiora, można go nosić na łańcuszku lub jak ktoś woli na czarnych rzemykach. Ja zawiesiłam go na czarnych sutaszowych sznurkach.
Dość duży, ale za to bardzo lekki. To jest właśnie jeden z uroków biżuterii w technice haftu Sutasz. Jest ona tak lekka, że praktycznie nie czuć, że mamy ją na sobie mimo wszystkich minerałów i kryształków jakimi jest zdobiona ;)
Wracając do wisiora, można go nosić na łańcuszku lub jak ktoś woli na czarnych rzemykach. Ja zawiesiłam go na czarnych sutaszowych sznurkach.
Duża
ilość drobnych koralików Toho z serii Silver Line nadaje piękny błysk,
stąd odrazu wpadła mi do głowy nazwa 'Glamrock'!
Oczywiście zamierzam zrobić do kompletu kolczyki ;)
Oczywiście zamierzam zrobić do kompletu kolczyki ;)
A tak prezentuje się wspomniany w poście sutaszowy wisior:
W centrum sznureczków szaro-srebrna kropla masy perłowej, otoczona drobnymi koralikami Toho z serii SilverLine. Kolce typu Spike w odcieniu czarnym matowym, połyskujące drobne perełki Swarovski.
i jeszcze jedno ;)
oraz poniżej zdjęcie zapowiadające kolejnego jesiennego posta z kolczykami Sutasz ;)
Dobrej nocy życzę wszystkim ;)
Do napisania!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz